Jestem pełen podziwu, że chciało Ci się przekopywać cały wątek, żeby znaleźć ten hak na mnie. Kurczę, a już miałem nadzieję, że moja wstydliwa przeszłość nigdy nie wyjdzie na jaw... Wybacz, nie będę po raz kolejny tłumaczył, czym różni się wulgaryzm użyty do wzmocnienia efektu komicznego albo emocjonalnego od mięcha użytego w ataku personalnym.
Inna rzecz - zwracanie się per "chłopaku" nie ma w moim pojęciu pogardliwego znaczenia. Tak się w moim środowisku mówi do facetów niezależnie od wieku i ma to raczej przyjacielski, nie obraźliwy wydźwięk. A dziś się dodatkowo dowiedziałem, że mówią tak do siebie w "Sztosie", a to - jak wiadomo - klasykaJestem dziwnie spokojny, że gdybym zwrócił się per "chłopie", to pewnie byś się oburzył, że wyzywam od małorolnych, nie? :P
Nie liczę na to, że kogoś przekonam, ale może ktoś zrozumie punkt widzenia. EOT z mojej strony, pozdrawiam.



Odpowiedz z cytatem