Sorry, nie piszę dużo, i jeśli już, to tylko o czymś co wiem, albo wydaje mi się,że wiem. I nie na każdy temat. Jeśli nie zabieram głosu, to znaczy, że dana wypowiedź jest dla mnie nowa, wnosi do mego skromnego zasobu wiedzy coś nowego. Prawdę mówiąc, wolę czytać o Bieszczadach, być w Bieszczadach i żyć w Bieszczadach, poznawać ludzi w Bieszczadach w realu, a nie na necie. Myslę, że "miejscowi" zaakceptowali mnie za to, jaki jestem - a starcza szacunek do nich. Na forum jestem niejako z doskoku. Co do WKK - szanuję ją, jednak nobla za te wiersze nie dostanie, i do kanonu lektur nie trafi, jak mniemam... Piszę te słowa jako redaktor Fundacji Literackiej w Poznaniu, zajmującej się m.in. pomocą w edycji tomików wierszy. A co ma do tego płeć? Nie wiem. Zasług WUKI dla rozwoju "bieszczadnictwa" ) nigdzie tu nie podważyłem. Myślę, że ją lubię, cieszę się, że pisze... Jeśli dla Ciebie jestem nadętym bucem etc. - oki, masz prawo lubić jednych a nie lubić innych. Nigdy tak o Tobie publicznie nie napisałbym. To nie polemika poza tym Tym niemniej pozdrawiam Ciebie i wsiech Bieszczadników.