Chyba zwariowalam....właśnie wróciłam do domu, plecak niewypakowany stoi, oczki mi sie kleją, nawet jeszcze nie obdzwoniłam wszystkich znajomych, ze cała i zdrowa do domu wróciłam, zaglądam na forum...niemogąc doczekać się jak tam na dyżurze byylo i nie tylko..................a tu: cicho wszędzie,głucho, tylko niektórzy z tesknoty "umierają"... Więc dla tych co nad morzem i w Łodzi ( nie uwierzycie jak Niemcy wypowiadają nazwe waszego miasta "łocz") śpiesze donieść, że o was wspomniałam...choc z dala od Dwernika i Bieszczad.
Buziaczki .


Odpowiedz z cytatem