Wiata jak wiata- moment i może jej nie być, tak czy owak dobrze by było jak byś wziął jakies coś ciepłego do spania. I obudził się rychło co by z SG się nie użerać....
Jedziesz PKP? czy automobilem?
Wiata jak wiata- moment i może jej nie być, tak czy owak dobrze by było jak byś wziął jakies coś ciepłego do spania. I obudził się rychło co by z SG się nie użerać....
Jedziesz PKP? czy automobilem?
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Wiata stoi tak jakby u Słowaków.
Okrąglik w zimie od północnej strony to średni pomysł. Z tego co piszesz będziesz miał spory garb - to spowoduje zapadanie się.
Mnie ta górka pokonała zimą 2x - co prawda bez szlaku. 1x schodziłem z bratem potokiem po kostki w wodzie, bo topniejacy śnieg przy schodzeniu to makabra.
I oczywiście nie zapomnij dużej piersiówki, a najlepiej 2.
powodzenia
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
W marcu jak w garncu. Nie ugadniesz.
Ze dwa lata temu podchodziliśmy po koniec marca na Caryńską od strony północnej tonąc miejscami w mokrym śniegu po pas. Po wyjściu na grań słoneczko tak cudnie dogrzewało że postanowiłem się poopalać. Rozłożyłem karimatę na trawie (tam nie było już śniegu) , rozebrałem się i zażywając złocistego napoju patrzyłem na świat z góry mając wszystko gdzieś.
No więc jak jest w marcu - jak w garncu.
Rzeczywiście są dwie wiaty. Pierwsza ta na przełęczy za Rabią Skałą ( opisałem ją kilka postów wyżej i w sierpniu była w bardzo dobrym stanie) i druga na Przeł. Pod Czerteżem po stronie słowackiej, też w porządku, z małym pięterkiem do spania. O niej nie pisałem wcześniej gdyż jest za granicą, więc teoretycznie nie można do niej wejść (chyba że się udowodni, że się przeszło granicę w Roztokach i dalej szło wzdłuz granicy, ale szlakiem słowackim (czerwonym)
wlaśnie! a co jeśli im nie udowodnię któredy doszedłem? jeśli będą pewni, że zszedł z PL na nocleg tylko? to przecież nie daleko od granicy, no nie? jakie są konsekwencje?
Pytam o to, bo myślałem także, by przejść z ziel szlaku UA przez Połoninę Bukowską na czerwony szlak z Wołosatego (piszę bez mapy, mam nadzieję, że dobrze). tu granice PL-UA przekraczałbym legalnie, ale spowrotem już nie. Domyślam,się ze UA->PL SG traktuje poważniej niż PL->Slov? (ale to już Maj, Lipiec/Sierpień lub Wrzesien - kolejne urlopy:P)
Ostatnio edytowane przez TQT ; 10-01-2007 o 23:16
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)