Ala ma rację. Nie wiem skąd tu na forum od pewnego czasu pojawiają się sugestie, że można przekraczać nielegalnie granice z Ukrainą i nie ponieść konsekwencji. To jedna z opowieści bieszczadzkich stworzonych dla turystów. Nie przeczę, że takie wypadki się zdarają ale najczęściej to jest robione " w ramamch wymiany ludności azjatycko-europejskiej". Wprawdzie nam wczoraj jeden z Bieszczadników w ramach współpracy chciał zafundować szkolenie przemytnicze ale nawet on podkreślał, że obejmie ono tylko granicę ze Słowacją.![]()



Odpowiedz z cytatem