Pięknie! Dziś dopiero przeczytałam oba sprawozdania Stały Bywalcze, bo dnia wczorajszego podobnych (ale jakże różnych, bo przecież nic dwa razy się nie zdarza, a na dyżurze pierwszym tylko Stały Bywalec gościł, więc jest to hisoria nieskończenie niepowtarzalna) relacji od znajomej, która w Bieszczady na majówkę pojechała, wysłuchiwałam przy piwie. Pięknie! I ta burza! Jestem absolutną fanatyczką burz. Bombele, no cóż, całe szczęście zwykle krótki ich żywot na mych piętach jeśli je odwiedzą, ale pozdrawiam wszystke pięty na tej liście (i nie tylko!) odwiedzone przez Bombele. Pięknie! Ukłon głęboki i nic już więcej nie napiszę, bo cóż bym więcej mogła, oprócz tego, że pięknie... Tylko sobie jeszcze raz wszystko przeczytam.
A jeśli głos wolno mi oddać (jako żółtodziobowi bieszczadzkiemu przy takich personach jak Stały Bywalec) w wyborach przez Barszczyka zainicjowanych, to wszystkimi czterema kończynami i sercem przede wszystkim oddaję swój głos na Bywalca Stałego!