Witam Stały Bywalcze ! I wszystkich stęsknionych za Bieszczadami.
Miałem przyjemność widzieć tę samą burzę co Ty, lecz ze strony Strzebowisk. Rzeczywiście pięknie błyskało. Chyba nawet widziałem Tę błyskawicę o której wspomniałeś, bo było akurat ok 16.30. Zaraz po burzy pojechaliśmy konno stokówką na Przysłup do smażalni, gdzie tłum ludzi zaniemówił na widok koni, (najlepsze są komentarze Pań na wysokokich obcasach) czmychnęliśmy czym prędzej do Biesiska, gdzie w spokoju na zapleczy mogliśmy wypić po piwie. Rozochocone rześkim powietrzem koniki zawiozły nas do "Trójkąta Bermudzkiego" (kto był wie o co chodzi) na Kalnicy. Zjedliśmy po wędzonym pstrągu (u Włochów) i oczywiście wzmocniliśmy się złocistym napojem. Jednak od strony Smereka zaczęła nadciągać mgła i powoli osiadała na wyschniętych stawach. Zachaczyliśmy jeszcze o nowopowstałe siedlisko bobrów. Bardzo ciekawe zjawisko, ponieważ znajduje się przy samej drodze, zaraz za Kalnicą w kierunku Cisnej, po lewej stronie.
Natomiast mgła zaczęła przybierać na sile. Wjechaliśmy w las, przez tory kolejki, na łąki i nastąpiło niezwykłe zjawisko - pnąc się łąkami w górę znaleźliśmy się ponad mgłą, a wjeżdżając do Strzebowisk czuliśmy się jakby to była połonina...
No nic, wszystko co miłe się kończy. Ale tak sobie właśnie przypomniałem, że chyba w Krośnie widziałem terenowy samochód i kota za szybą. Czy to nie byłeś Ty?? Szkoda że nie mogłem zajrzeć do Dwernika, ale mogę z całą pewnością i ze snakiem polecić pierogi z jagodami w "Oberży Biesisko" na Przysłupie. Mogą być konkurencją dla dwernickich (ale niestety tylko latem).
Pozdrawiam.


) na Kalnicy. Zjedliśmy po wędzonym pstrągu (u Włochów) i oczywiście wzmocniliśmy się złocistym napojem. Jednak od strony Smereka zaczęła nadciągać mgła i powoli osiadała na wyschniętych stawach. Zachaczyliśmy jeszcze o nowopowstałe siedlisko bobrów. Bardzo ciekawe zjawisko, ponieważ znajduje się przy samej drodze, zaraz za Kalnicą w kierunku Cisnej, po lewej stronie.
Odpowiedz z cytatem