Oczywiście 2-gi raz podczas tego pobytu, bo tak w ogóle to ... nie pamiętam. Chyba już ok. 10 razy tam się wdrapywałem.
Samochód, tak jak wczoraj, pozostawiliśmy na parkingu w Ustrzykach Grn. Potem okazją (mieliśmy wielkie szczęście - w zasadzie nic nie czekaliśmy) podjechaliśmy do Wołosatego, a stamtąd niebieskim i żółtym szlakiem weszliśmy na Tarnicę. Po zejściu z Tarnicy (też żółtym szlakiem) wróciliśmy - czerwonym szlakiem przez Szeroki Wierch - do Ustrzyk Grn.

Po drodze spotkaliśmy "Błękitnego Wiatra" - członka naszego Forum, wędrującego sobie z Asią (duży talent wokalny). Powołali się na znajomość z Tarniną, a nawet do Niej zadzwonili na komórkę.

Pogoda jak wczoraj - wiatr i mgła. Ale wycieczka b. fajna.