Też jestem za odpłatnoscią. Usługi GOPR powinne być płatne. Wyeliminowałoby to w duzym stopniu beztroskę wielu osób wedrujących po górach. Wątpię jednak czy to nastąpi.
Nie wyobrażam sobie aby region stawiający na turystykę był pozbawiony pogotowia lotniczego. W jaki sposób ratować ludzi którzy ulegli wypadkowi w górach jak oczekiwanie na przylot wydłuży się o kilkadziesiąt minut. Przecież ani goprowcy, ani ratownicy medyczni nie mówię już o przewodnikach nie mogą podać nawet lekarstwa ratującego życie ludzkie. W ubiegłym roku dwukrotnie pogotowie lotnicze niosło pomoc poszkodowanym z mojej grupy. Raz naruszyłam prawo nielegalnie podając lekarstwo kobiecie która była na skraju śmierci. Sama jestem alergiczką, ugryzienie osy, szerszenia czy zmiji grozi mi śmiercią. Bardzo często ludzie wchodzący ze mną w góry meldują mi, że są alergikami. Niewielu ma przy sobie kwas. Ja akurat posiadam na własny użytek ale nie mogę go podać osobie poszkodowanej. Helikopter dotrze tylko po to aby zabrać ciało. To jest najbardziej szkodliwa i idiotyczna decyzja o której ostatnio słyszałam. Z całego serca życzę pomysłodawcy wypadku w górach. Niech pozna na własnej skórze skutki swojej decyzji.