Cytat Zamieszczone przez naja naja Zobacz posta
Korzystne rozwiązanie zarówno dla GOPR jak i turystów.
To ja jako turysta z góry protestuje przeciwko ściąganiu ode mnie kolejnego ukrytego podatku (ub. obowiązkowe można tak nazwać a tylko obowiązkowe coś by dało) z którego w dodatku GOPR pożytek będzie miał tylko częściowy. Ubezpieczenie tak, ale w takiej formie, która całość środków przeniesie na GOPR czy inne służby - a tak znając życie nie będzie, bo po drodze zawsze musi się ustawić kolejka chętnych do położenia na tym łapy.

Domagając się ubezpieczenia z którego ma być finansowana działalność ratownicza, trzeba wiedzieć, że Towarzystwa Ubezpieczeniowe pokryją tylko koszty rzeczywiste akcji. Reszta zostanie jako zysk Tow.Ubezp. - a z jakiej racji turysta ma na to płacić? Np. w kontekście śmigłowca, który wylatuje kilkanaście razy w roku, można śmiało powiedzieć, że większa część kosztów to utrzymanie tego śmigłowca w gotowości do pracy (np. w skali roku) a nie koszty lotu na akcje. Kto da na to utrzymanie, jeśli ubezpieczyciel wypłaci rzeczywisty koszt akcji ratunkowej?
Cytat Zamieszczone przez naja naja Zobacz posta
Jednodniowe ubezpieczenie jest tańsze od piwa więc względy materialne nie mogą zaważyć nad merytorycznymi.
Pobożne życzenia :) Ogrom kierowców nie płaci OC, mimo poważnych konsekwencji w przypadku wpadki. Ilu turystów nie zapłaciłoby takiego ubezpieczenia: 40% , 70% , 95%? Dla zasady. Że tylko kilka złotych? Bilet do parku też kosztuje tylko kilka złotych. Nie tędy droga.