Jak ja nie zadzwonię, to już nikt palcem nie kiwnie... :P
Spotykamy się w małej Babooshce przy ul. Oboźnej obok Teatru Polskiego w czwartek o 18.00. Stolik czeka.
Jak ja nie zadzwonię, to już nikt palcem nie kiwnie... :P
Spotykamy się w małej Babooshce przy ul. Oboźnej obok Teatru Polskiego w czwartek o 18.00. Stolik czeka.
"O, wypraszam to sobie!
Jak to? Ja nic nie robię?"
A kto robił rezerwację na przedostatnie spotkanie i wstydu się najadł? bo nie w ten dzień wpisali...
A kto próbował skrzyknąć towarzystwo ostatnim razom i poniósł sromotną klęskę?
No zielsko niemiłe i pechowe zarazem...
Więc ja boję się odzywać i cokolwiek aranżować - tym bardziej;-)
Ale na spotkanie po cichu przyjdę i mam dziwne przeczucie, że będzie się działo...
Ps. A Pan, Panie Marcowy masz dwie nieobecności nieusprawiedliwione!![]()
"Piotruś nie był dzisiaj w szkole, Antek zrobił dziurę w stole"
Ale jak byłem ostatnio, to z Marcową i Marcówną, więc się zniwelowałoPoza tym "nieobecności" są wtedy, gdy się zapowiada i nie przychodzi. Bo jeśli nie mogę przyjść, to mam pisać urbi et orbi, że "mua nie zaszczyci obecnością?" Konsekwentnie - w wątkach mitingowych Kolegów z Lublina, Torunia i Rzeszowa też powinienem
![]()
"niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
http://takiewedrowanie.blogspot.com/
Aktualnie 4 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 4 gości)