Ty sie zastanow czy jest to miejsce gdzie mozna dojechac..tam i z powrotem..potem musze sie przemiescic na dworzec zachodni
Bob
Oczywiście, że można. Wbrew obiegowym opiniom, Praga to nie koniec świata :P A Park Praski to następny przystanek za Placem Zamkowym, tuż za Wisłą. Miejsca charakterystyczne przy przystanku to Katedra Praska i wybieg dla misiów. Trzeba wysiąść i iść przez park w stronę ZOO, ale przed samą bramą, po dojściu do ul. Ratuszowej skręcić w lewo i iść 100 m w stronę Wybrzeża Helskiego. Na rogu jest knajpa.
To co, o 17?
Jestem, jestem! Tylko przegapiłam poprzednie spotkanie...
Tym razem postaram się wpaść choć na chwilę, ale jak mnie jakie niedźwiedzie napadną albo inne stwory to...no!
A na następny zlot zapraszam na Bielany, tuż przy stacji metra jest kameralna knajpka (i jest dobry dojazd na Zachodni), nawet wczoraj wywiad tam zrobiłam, ale troszku się spóźniałam z propozycją.
Prawie mnie przekonałeś .. może być..17. Ja tam dotrę wcześniej i będę czekał..sącząc piwo, w oczekiwaniu....na urocze kobiety np....gdzie się np. Maciejka podziewa.. KaHa?
Bob
Zamiast uroczych kobiet będziemy Wojtek i ja. Ale jak trochę wysączysz, to nie zauważysz różnicy![]()
Nie mam pojęcia, gdzie przepadły nasze koleżanki. W ogóle jakoś warszawskie towarzystwo rozeszło się po polach, błoniach i wygonach... Spotkać się w trójkę to już wyczynAle może ktoś jeszcze dołączy. Do zobaczenia!
Spotkanie odbyło się w zestawie pięcioosobowym, więc - jak na warunki warszawskie - był to prawdziwy kongres"8 stóp" - bardzo fajne miejsce, ale od tańców żeśmy się wymigali. Chociaż nie wiadomo, czy do końca, bo Duch z Bobem zostali dłużej
Dzięki wielkie!
Oto słit focia na wiecznom rzeczi pamiontkie. Po drugiej stronie aparatu tradycyjnie MaciejkaA fotka słaba, bo aparat kiepski.
Zdjęcie-0002.jpg
Ostatnio edytowane przez Marcowy ; 05-12-2014 o 10:09 Powód: literówka
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy się zjawili na spotkanie. Dzięki temu mój służbowy przyjazd do Warszawy mógł się zakończyć tak miłym akcentem. Wbrew moim obawom, dojazd na miejsce nie był wcale uciążliwy a wieczorny dojazd na Dworzec Zachodni, dzięki Duchowi , również bezproblematyczny. Biorąc pod uwagę przesympatyczne spotkanie, nie mam nic przeciwko przedłużaniu swego pobytu również następnym razem. A że jako eksploratorzy powinniśmy poznawać nowe miejsca, podoba mi się propozycja Maciejki.
Bob.
P.S.
Ani Duch mnie ani ja jego nie zapraszaliśmy do tańca...poza tym były to tańce grupowe..![]()
Pozdrawiam
KaHa
i do zobaczenia gdzies na szlaku :-D
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)