Dziękuję Wam wszystkim za bardzo miłe słowa oraz zdjęcia.
Leni zaś, którzy "mogli ale nie chcieli" (zabrać się z nami) wyprowadzę z oszołomienia, w jakie zapewne wprawiła ich Kaha opisem geograficznym naszej wycieczki.
Roztoka, Zamość i Karpaty to oficjalne nazwy geograficzne do znalezienia na mapie Puszczy Kampinoskiej.

Proszę tę mapę teraz otworzyć.

Wyruszyliśmy ok. godz. 10:15 z parkingu w Roztoce. Poszliśmy na zachód zielonym szlakiem, przecięliśmy szlak żółty, a następnie Traktem Napoleońskim (kierując się na płn. zach.) dotarliśmy do miejsca po b. wsi Nowe Budy. Tam skręciłiśmy na zachód i lasem oraz wiejską drogą doszliśmy do wsi Górki.
Dalej wiejską drogą udaliśmy się do wsi Zamość. Mniej więcej w środku tej wsi, przy kapliczce, skręciliśmy na południe i wiejską drogą dotarliśmy do zielonego szlaku.
I to była mniej więcej połowa naszej trasy. Pod wiatą turystyczną posililiśmy się solidnie i odpoczęli.
Następnie zielonym szlakiem powędrowaliśmy na wschód, a potem - tylko wiadomymi mi skrótami - dotarliśmy do szlaku niebieskiego. Wkrótce było skrzyżowanie tego szlaku ze szlakiem czerwonym, gdzie się na dłuższą chwilę zatrzymaliśmy, aby zwiedzić Zamczysko.
A potem już cały czas idąc na wschód szlakiem czerwonym - przez Karpaty i biwak w Łubcu (na którym też posiedzieliśmy kilkanaście minut) - powróciliśmy do Roztoki, w której byliśmy o godz. 17-tej.
Żal nam jednak było z puszczy wyjeżdżać, więc jeszcze posiedzieliśmy ponad pół godziny pod wiatą, uzupełniając płyny w organiźmie.

Wg trzech niezależnych obliczeń pokonaliśmy trasę ok. 22 km.

Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.
Pomyśleliśmy więc też o najbliższej przyszłości.

Cała nasza ekipa uchwaliła zwołanie następnego kampinoskiego pieszego rajdu uczestników Forum w dn. 15 sierpnia br. (sobota).
W związku z uroczystym charakterem (kościelnym i patriotycznym) tego dnia, odwiedzimy m.in. cmentarz żołnierzy polskich poległych we wrześniu 1939 r., rosnący do dziś dąb, na którym wieszano uczestników Powstania Styczniowego, a także inne miejsca w puszczy upamiętniające wydarzenia historyczne.

Zbiórka o godz. 10:00 na leśnym parkingu w miejscowości Granica. Dojazd łatwy: nalezy jechać trasą Warszawa (wyjazd ul. Górczewską) - Leszno - Kampinos - Żelazowa Wola - Sochaczew, przy czym niedaleko za Kampinosem proszę skręcic w prawo - znajduje się tam (przy przystanku PKS) drogowskaz kierujący na szosę w stronę cmentarza wojskowego w Granicy. Szczegóły w atlasie samochodowym lub na mapie Puszczy Kampinoskiej.

Do przejścia będzie ok. 24 km.
Proszę zabrać ze sobą tzw. suchy i mokry prowiant na cały dzień.

Osoby, które chciałyby potraktować tę wyprawę "rodzinnie", tj. np. z żonami w ciąży lub małymi dziećmi, informuję, że parking w Granicy daje możliwości poczekania na "rajdowców". Można się tam opalać, bawić, grać w piłkę, schronić przed ew. deszczem. A także zrobić sobie króciutki, okrężny spacerek (łącznie jakieś 2 - 3 km) do wartego obejrzenia muzeum Kampinoskiego Parku Narodowego, skansenu wsi puszczańskiej oraz cmentarza wojennego z 1939 r.

Na parkingu w Granicy znajduje się też kiosk gastronomiczny, z tym że na jego zaopatrzenie (czy w ogóle otwarcie) nie można tak w 100 % liczyć. Wprawdzie zmienił się tam niedawno dzierżawca obiektu, ów nowy deklaruje, że zamierza poważnie traktować swoją działalność, ale ...

Całodzienne parkowanie samochodu osobowego kosztuje 5 zł.

Osoby niezmotoryzowane mogą się na tę wycieczkę "załapać" wraz ze mną, Wojtkiem1121 lub kimś innym, kto zdecyduje się pojechać swoim samochodem.

Szczegóły do ustalenia na Naszym Forum.

Prosimy o zgłaszanie się uczestników.


.