Szwejk i Kompania mają tego samego właściciela, więc i wystrój podobny Ponadto mają drogie żarcie i picie, mało intymny charakter oraz kapele, które CODZIENNIE o którejś tam godzinie się aktywizują i jeszcze łażą między stolikami. Reasumując - moim zdaniem Szwejk ewentualnie tak, a Kampania - chyba niespecjalnie.

Dwie inne propozycje, każda ma swoje "zady i walety":
- nowa lokalizacja znanej niektórym bieszczadnikom tawerny z rogu Grzybowskiej i Towarowej, która wyniosła się poza centrum. Koncerty szantowe co prawda codziennie, ale dopiero po 21
- Bierhalle na Nowym Świecie, może trochę drogo, ale świetne piwo i super lokalizacja.

Chyba nie tylko w Warszawie jest taki problem: jak knajpa fajna i dobrze położona, to droga i z przewagą japiszonów, a jak miejsce klimatyczne, to na zadupiu... Dawać swoje opinie i propozycje!