Poczta nadal mnie nie lubi, więc pozwolę sobie publicznie: z Waszych maili wynika, że jutrzejsze spotkanie będzie kameralne Naprawdę żałuję, ale:

1. Nigdy nie było i nie ma tak, że wszystkim pasuje.
2. Jutrzejsze spotkanie jest organizowane w trybie pilnym, ad hoc, głównie z okazji wizyty Bertranda.
3. Jeśli nie odpowiada Wam miejsce i/lub tradycyjny dzień spotkań, to niechże wreszcie ktoś zaproponuje coś konkretnego, a nie "jakąś praską knajpkę", do której "mogę wpaść po zmroku w co trzeci piątek nieparzystego miesiąca"

Póki co, nieliczni spotykają się jutro w wiadomym miejscu i o wiadomym czasie, jak zwykle wszyscy są mile widziani