Widzę, że spotkanie wypaliło jak najlepszej klasy dynamit. Wracając do mojej propozycji: terminy, które odpadają to 26 czerwca, 10 lipca, 6 sierpnia.
Przypomnę o co chodzi. Zaproponowałem spotkanie około warszawskie na mojej działce pracowniczo - rekreacyjnej k. Mińska Maz.
Od Warszawiaków wymaga to oczywiście dojazdu, ale moc atrakcji powinna to wynagrodzić. W programie przewidziane jest oglądanie zdjęć, słuchanie muzyki, można przynieść książki, albumy, mapy (zdjęcia i muzykę oczywiście też).
Atrakcją kulinarną byłby grill, a do picie też by się coś znalazło.
Dla osób, które przesadzą z atrakcjami można zorganizować nocleg. Zmieszczą się ze dwa namioty, więc nocą można poczuć się niemal jak w Bieszczadach.
Osoba, lub osoby, które dowiozą uczestników ze stolicy mogą liczyć na otrzymanie czegoś w zamian "na wynos" :)