Spotkanie w Tavernie upłynęło w nad wyraz miłej atmosferze, a skład bieszczadzki liczył sześć osób. Po raz pierwszy zawitali Czarcik i Duch_Przeszłości, ponadto pojawili się Anka_Wawa, Derty i Marcowi. My, starzy (notabene) bywalcy, zachowywaliśmy się wyjątkowo przyzwoicie, co by nie spłoszyć nowychŻywimy wszelako nadzieję, że udało się nam skutecznie zainfekować nowe ofiary bieszczadzko-knajpianym wirusem. Na kolejnych mitingach pokażemy swoje prawdziwe oblicza, tudzież inne części ciała
![]()



Odpowiedz z cytatem