Trasa była pękna, z urokiem podkreślonym przez słoneczną pogodę.
Przeszliśmy się w 6-tkę: Mirusz z Miruszową Izabelą i Teresą, Wojtek1121 oraz ja z moją piękniejszą (i to dużo) połową.
Mirusz napstrykał sporo zdjęć i obiecał, że część z nich tu zamieści.
Wojtek perfekcyjnie, z użyciem dokładnej mapy, satelity i komputera, wyliczył, że przeszliśmy 20,9 km. I na pewno ma rację.
Ja osobiście oszacowałem tę trasę w domu już po powrocie. Wg skali mapy Puszczy Kampinoskiej (1:35000) wyszło mi 20 km, a wg średniej prędkości marszu - aż 22 km. Ale to tylko przybliżenia w porównaniu z Wojtkową precyzją.
PS
Do Marcowego: Agencie Tomku, to bardzo zły pomysł z tym spotkaniem w sobotę 21.XI. w CK Oberży. Na ten dzień bowiem już wstępnie zaplanowaliśmy kolejną kampinoską wyprawę (szczegóły organizacyjne wkrótce). Zaś wizytującej stolicę tego dnia Kobiecie Bieszczadzkiej obiecuję, że Ją z dowolnego miejsca w Warszawie o godz. 8-mej rano odbiorę i wywiozę do Puszczy Kampinoskiej. Niech tylko wyrazi taką ochotę i wolę.


Odpowiedz z cytatem
