No ja właśnie też!!!za każdym razem ponad 20km, gdzie po płaskim jakoś idzie się zdecydowanie ciężej!podobno tu pracują inne mięśnie niż w górach dlatego, ale nie wiem ile w tym prawdy, a ile tłumaczenia sobie zadyszki
I jeszcze samozaparcia zazdroszczę, że co weekend maszerujecie!