Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
heh !..otóż spóżniłem się do Łubiec ok.30 min...Pod numerem 51 porozmawiałem sobie z pewnym Białorusinem ,zajadającym mandarynkę...Zaparkowałem pod lasem i udaliśmy się na spacer.Dotarliśmy przez Karpaty (!) do Zamczyska (super miejsce) ,dalej na Pożary.Pies się wyhasał do woli .Dla niego to frajda i radocha wielka.Czasem trzeba było go przywoływać i brać na hol, bo czuł jakieś leśne stwory.....Fajna sprawa-szkoda , a liczyłem , że GDZIEŚ Was spotkam jednak (a niosłem w plecaku wartościową, zacną piersiówkę )....
A my rozpoczęliśmy wycieczkę podobnie: czerwonym szlakiem przeszliśmy przez Karpaty aż do Górek, potem koło kościoła w Górkach skręciliśmy w prawo i doszliśmy aż do Nowych Bud. Tam przekroczyliśmy Łasicę, przedarliśmy się przez mokradła do żółtego szlaku i powróciliśmy nim do Łubca. Łącznie 15,2 km, jak skrupulatnie wyliczył Wojtek1121.

Trzeba było odpowiedzieć na moją p.w. z wczorajszego wieczora i napisać, że się w końcu na tę wyprawę zdecydowałeś. I ew. podać nr komórki, wtedy poczekalibyśmy z Wojtkiem na Ciebie.

Aha, nieświadomie wprowadziłem Cię w błąd pisząc (priv.) o totalnym zakazie psiej obecności w KPN. Tak myślałem m.in. na podstawie dyskusji na Naszym Forum, gdy kiedyś omawialiśmy nowe przepisy ochrony przyrody zakazujące wprowadzania psów (nawet na smyczy) na tereny parków narodowych. Natomiast dziś wyczytaliśmy z Wojtkiem w regulaminie KPN (na leśnej tablicy), iż "zakazuje się puszczania psów luzem". W rozumieniu a contrario oznacza to, iż na smyczy wolno je prowadzać.