No to z tym niepatrzeniem na mapę to błąd...
Po prostu skręciłeś nie w tą stronę... A koledzy mnie zakrzyczeli, żebym nie stawiał tabliczek na przełęczy. Na wiosnę zrobię drogowskaz na przełęczy - tam gdzie szlak odbija od szutrówki na Łopiennik.
Kurcze - sam nie wiem jak wyznakować ten szlak, żeby było idealnie...
Jakieś dwa lata temu popełniłem zamiast małych czerwonych znaczków duże znaki na sam Łopiennik, i ludzie jakoś przestali się gubić...co prawda trzeba by poprawić tabliczki, ale one niestety giną po sezonie.

Co do zejścia przez prysznice - już od dawna jest plan na przełożenie szlaku na nowa stokówkę ale: na skrzyżowaniu mieszka niedźwiedź, no i cały czas formalnie tam jest wyrąb, więc nikt nie da nam pozwolenia. Ta ścieżka rzeczywiście wiedzie przez mega krzaki:)
Pozdrawiam
Lech