Powala zdanie pomysłodawcy, że "Liczy najbardziej na L." czy tak jakoś...
Bo wiedziałem że jest zapaleńcem i że spodoba się jej ten pomysł. I nie pomyliłem się. Krytykantów jest wielu (bo to proste) ale zapaleńców (takich co chcą oddać coś z siebie) jest garstka.
Ostatnio edytowane przez KKKrzychoo ; 10-02-2007 o 16:35