Chciałbym, żebyś miał rację, ale niestety jest inaczej. Cała polska część Tatr jest zadeptana. Co nie znaczy, że w Bieszczadach musi się stać podobnie. O ile dla stonki Orla Perć jest jakąś atrakcją, to takie np. Caryńskie już niekonieczne, no bo niby co tam takiego dla nich - droga przez łąkę i nic więcej...![]()
Też jestem przeciwny jakiemuś ukrywaniu Bieszczad przed wiedzą ogółu, chowaniu ich dla tych, co już znają. Przecież to walka z wiatrakami.



