Kochana Pani Lucyno... Cierpliwie siedziałem i czytałem sobie ten watek. Nie chciałem zabierać głosu w tej sprawie ale zostałem sprowokowany przez Pania. Z całym szacunkiem to ja podpisuje sie pod postami Żubra. A co do problemów i do pisania problemowych postów, to przez czas który jestem na forum, zauważyłem że jest to Pani ulubione zajecie...
Jeszcze do niedawna przejmowałem się tym co pisze na forum. Ażeby nikogo nie urazić, nie obrazić nie wywoływac zadymy słownej ale widze że to nie ma sensu... Piszecie o kol. Klopsiku że jest gburem, chamem, i obibokiem...:) za to że wyraża swoje zdanie na forum... Ale okl.klopsik przynajmniej jest szczery i pisze to co myśli a nie piknie owija w bawełne żeby nabijać sobie licznik postów i zjednoczyc sobie grono bieszczadnikow internetowych jak to czyni gro forumowiczów...
Co do przewodnika (tego papierowego) to nie wystarcza wam to co jest już wydane+ opowieści forumowiczów przy alkocholizowaniu sie na KIMB-ie...??
Za gówniarza taki jeden Brodaty typ:) zaciągnął mnie na Tołste zimą i od tego sie zaczęło. I tak jak pisze Anyczka: Mapa, paluchowanie<wędrowanie po niej> a póżniej wprowadzenie planów w czyn. A pisanie o pięknych miejscach przez przypadek przez was odnalezionych w jakimś papierowym przewodniku doprowadzi do tego że szlag was bedzie trafiał gdy z roku na rok bedziecie tam znajdować coraz wiecej petów, smieci...
Pozdrawiam tych co chcą sie czuć pozdrowieni...A tych którzy nie chcą nie pozdrawiam...Bo i po co...![]()



