Teraz ja stworzę problem. Już go dawno stworzyłem... Ponieważ w znacznej części podzielam zdanie Żubra, Anyczki i kilku jeszcze forumowiczów, pisząc relacje ze swoich pobytów celowo w kilku miejscach nie napisałem prawdy. Chcąc ocalić niektóre miejsca od ........ /każdy wpisze co chce/ opisywałem błędnie drogę do tych miejsc. Jeżeli ktoś chciałby wykorzystać teraz moje relacje do Przewodnika to po prostu d..pa. Po moich śladach się nie zawsze trafi. Anyczka napisała, że mapa, logiczne myślenie wystarczy. Racja. Natomiast nie chowam tych miejsc całkowicie. Jest na tym forum kilka osób, którym co nieco wskazałem/ nawet przez telefon. Pozdrawiam Browara/ i kilka osób, którzy mi kazali czegoś poszukać w jakimś rejonie. /Nie zawsze podawano mi to na talerzu. Pozdrawiam Jabola. Strzegę tej mapy jak mogę/
Tak więc Ksiązka opisująca klimat Bieszczadu na podstawie naszych relacji TAK, ale jako Przewodnik po Bieszczadzie NIE.
Pozdrawiam



