"Przewodnik subiektywny" - tytuł nadaje się do całego cyklu przewodników a nie jednego tomu. To może być "Przewodnik subiektywny - Bieszczady" ale też "Przewodnik subiektywny - Roztocze", "Przewodnik subiektywny - Pojezierze Łęczyńsko Włodawskie". Czy też "Przewodnik subiektywny - Dolina Sanu", "Przewodnik subiektywny - Otryt i okolice", "Przewodnik Subiektywny - Knajpy Bieszczadzkie.Trzeba zadbać o prawa autorskie do tego tytułu bo inaczej ktoś go skradnie. Ty Krzychu jesteś prawnikiem, jako taki coś na ten temat powinieneś wiedzieć.
Po przeczytaniu wszystkich wątków za i przeciw, zaczynam mieć mieszane uczucia. Jak dziewica - "i chciałaby i boi się", chciałbym coś takiego przeczytać i jednocześnie boję się aby nie zniszczyć do reszty piękna Bieszczad. Trochę chaszczowałem dlatego rozumiem Klopsika, Wojtka i Innych przeciwników tego typu "przewodnika". A jednocześnie łażąc po wertepach stwierdziłem że coraz mniej o nich wiem.


