a moze zalozymy watek pt. "obrzucamy sie blotem" i tam ktos bedzie przenosil wszystkie tego typu "wtrety" ????

ja bym sie tez bardzo chciala cos dowiedziec o tropach na ktorych kompletnie sie nie znam..

a tak w zwiazku z tematem przypomnialy mi sie trzy rzeczy jeden to taka anegdotka pewnie znacie

"dwoch podroznikow znalazlo trop lwa. Calkiem swiezy...powialo groza... Jeden z nich przyglada mu sie, analizuje czy wlasciwy, po czym zwraca sie do kolegi- <mam pomysl, ten trop trzeba sprawdzic, ja pojde zobaczyc skad ten lew przyszedl a ty dokad poszedl >"

a drugie to ponoc prawdziwa historia z chatki na szczytkowce i dotyczy tropu ludzkiego

kiedys chatkowy siedzial sam na chacie w zimowy wieczor i nagle slyszy ze kolo chaty jakby ktos lazil. Troche mu sie lyso zrobilo, bo dzien wczesniej ktos sie powiesil niedaleko w lesie. Siedzi ,nasluchuje- moze cos lazi, moze zwierze, moze to wiatr...no ale jak nic slychac skrzypanie sniegu, jakies pomrukiwania..w koncu nie wytrzymal i postanowil sprawe sprawdzic..wyszedl, obszedl chate dookola i znalazl ludzkie slady idace z lasu i konczace sie pod sciana chaty...nie zawracaly, konczyly sie nagle.. moze ktos wrocil tylem po swoich sladach spowrotem do lasu???

fajnie sie slucha wieczorami przy kominku takich bajan i potem sie fajnie idzie do kibelka

a trzecia sprawa dotyczy zimowej wycieczki w beskidzie malym- idziemy sobie dosc malo wydeptanym szlakiem, widac tu jakis bucik, tu slad kijka, tu jakby jakas sarenka przebiegla- a tu nagle z lasu wychodza swieze slady ludzkich stop! bosych!! no nic jak yeti!!! a ze akurat zmierzchalo...to rozne opowiesci ludziska zaczeli snuc i kazdy ogladal sie za siebie jakis kawalek dalej zobaczylismy takiego jednego co wycieral nogi recznikiem i nakladal buty...fajnie sobie pogadalismy :D :D a wieczorem w chatce slyszelismy duuuuzo niesamowitych opowiesci zdziwiono-wystraszonych ekip ktore ponoc "nieludzkie i niezwierzece slady widzieli"