kiedys bylem na wanka z kobitka..no i troszke sie poroznilismy.wsciekly postanowilem pojsc w gory.poszedlem.ruszylem przed siebie,wnerwiony nie myslalem za bardzo gdzie ide.w pewnym momencie w lesie trafilem na potok i zaczalem isc wzdluz brzegu,przedzieralem sie przez chaszcze i nagle przed soba w ziemi zobaczylem dosc duza jame.zaintrygowany ostroznie badalem teren.znalazlem zmurszale resztki jakiejs konstrukcji.wlazlem do tej dziury,swiecac zapalniczka rozejrzalem sie.nie bylo watpliwosci- to byl dawny upowski bunkier.czesciowo zasypany,alez to musiala byc ciezka robota,cos takiego zbudowac w takim miejscu..
dwa lata pozniej nie moglem juz tego znalezc.podobna historie mialem na jaworniku,tym nad suchymi rzekami.tez cos znalazlem podobnego,tez przypadkiem,a pozniej juz nie udalo mi sie tam trafic