Kasandro, czyżbyś uważała nas za piwoszy - pijaczków ? Zauważ, że nawet godz. dyżuru (14-16) są nieprzypadkowe, o tej porze w "mordowni" w Dwerniku raczej nie spotkasz miejscowych alkoholików. A zamiejscowych tam też nie uświadczysz - Dwernik nie ma zaplecza turystycznego i jest dość daleko od obwodnicy. Poza tym piwo zupełnie inaczej smakuje (i działa na organizm !) po półdniowej, ok. 20 km wędrówce o suchym pysku.
I dlaczego jesteś okrutna, wymagając tak wielkiego wyrzeczenia od hr. Duszewoya ?
Zaproponowane dyżury mają przecież głównie "pierożkowy" a nie piwny charakter.
Do zobaczenia na dyżurze (jeśli będziesz w Bieszczadach we wrześniu).


Odpowiedz z cytatem