Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 52

Wątek: Chatka puchatka

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Święte słowa
    Gdy sie nie ma nic do powiedzenia
    lepiej nie pisać postów.
    A ja to pytanie o maila dołączyłem do kolekcji schroniskowej w której poprzedni obrazek był taki:
    Siedząc w kącie jadalnianym Chatki Puchatka obserwuję jak wchodzą 4 dorosłe osoby plus dwóch młodych budrysów. Jest ciepła pora roku ale na twarzach rysuje się potężny wysiłek po wdrapaniu się na taką olbrzymią górę.
    Rozmowa jaką prowadzą skupia się na bezpieczeństwie pojazdu na parkingu.
    Przechodzący Lutek stara się wnieść spokój.
    Towarzystwo prosi o podanie menu. Lutek tłumaczy że dzisiaj jest bigos.
    Młode budrysy chcą frytki plus pizza. Lutek tłumaczy że jest bigos. Młodzież się nie poddaje atakując. Rodzice wkraczają medialnie.
    Jak to tylko bigos ? ja CHCĘ pizzę. !
    Siedzę w kącie i się śmieję.
    Ja chcę adres mailowy !!!

  2. #2
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Czarku dlaczego?
    Mnie też to rozbawiło.
    Natomiast opowieść Heńka już mniej-współczuję Lutkowi, bo takich klientów będzie miał coraz więcej i więcej, a to jest już smutne, bo coś się kończy-a może już skończyło?
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
    Czarku dlaczego?
    Mnie też to rozbawiło.
    Natomiast opowieść Heńka już mniej-współczuję Lutkowi, bo takich klientów będzie miał coraz więcej i więcej,
    A nie ma czasem ich JUŻ ?
    I to od dość dawna ?

    Ja jednak odróżniam chęć skomunikowania się z kimś za pośrednictwem maila (co samemu dzierżawcy schroniska znacznie ułatwia życie i nic nie kosztuje) od wymagań z księżyca.

    B.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Czarek pl
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Jaworzno
    Postów
    315

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
    Czarku dlaczego?
    Mnie też to rozbawiło.
    Natomiast opowieść Heńka już mniej-współczuję Lutkowi, bo takich klientów będzie miał coraz więcej i więcej, a to jest już smutne, bo coś się kończy-a może już skończyło?
    Witaj Orsini.
    Moim zdaniem wpis Henka byłby zabawny,gdyby miał sens,a że nie miał udowodnil Recon1 podajac adres strony internetowej Chatki Puchatka.
    Poza tym wspaniale jest zajrzec tam siedzac w domu i pijac herbatkę by powspominac ciekawe chwile spędzone w chatce.Ale co w tym śmiesznego?Przyznaje nie wiem.
    Pozdrawiam serdecznie.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Czarek pl
    życzę Ci miłej nocy.
    ...............a jak zagladniesz do Lutka ....... to porozmawiaj.
    ja już się w tym temacie nie odezwię.

  6. #6
    sturnus
    Guest

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    taa....
    serce boli, ale trza napisać... żle się dzieje w państwie polskim... i źle w chatce... ostatni mój wypad w biesczczady (noworoczny), wyjątkowo nie samotny, postanowiłem zakończyć wejściem na połonine wetlińską... wejściem czerwonym szlakiem od berechów... wyryszyłem z dwoma kobitkami... miejscami śniegu po pachy... ale widoki piękne.... ziąb też niesamowity... ale widoki... ponad górna granicą lasu jak zwykle dmuchaaaa! ale widoki... kobitki zmarźnięte (spoko.. spoko... przygotowani byliśmy... termos... jedzonko... ciuchy... - na szczęście) no więc ekstremalnie zimno zrobiło sie paniom na grani... mróz spotęgowany przez wiatr... ale widzą chatke i jest dobrze... jeszcze chwila... jeszcze moment... juz mijamy maszty... juz za chwile ciepełko by rozgrzać kości.... wchodzimy do chatki... wiadomo... chłodek przy sklepiku... kupujemy (no własnie) wrzątek... za klamke do kominkowej... a tu... ZONK!!! zamknięte! spytać nie ma kogo, bo głowa Lutkowej pani znikneła w czeluściach kuchni... na drzwiach kartka NOCLEGI. wokól kilka osób (ok. 10) m.in. grupa słowaków... tak samo zziębnietych jak inni.. w końcu pojawił się Lutek i na pytanie dlaczego nie mozna wejść na kominkową odrzekł:
    - ja już nie wyrabiam... przychodzicie i przychodzicie...
    po krótkiej wymianie zdań wpuścił nas.. w środu siedziały cztery osoby! gdy wyszliśmy z kominkowej, przy stole pod wiatą (co to kiedyś garażem była) siedział jeden z nas... zakuty w polary.. przemarznięty... przyszedł z orłowicza...

    cóż, ikony pokrywa z czasem patyna... i nie zawsze uszlachetnia ona dzieło... ocenę pozostawiam Wam... ale przykro...

    pozdrawiam


    P.S. i niestety nie pierwszy to przypadek niezbyt polskiej gościnności w chatce puchatka...

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Sturnus napisał :
    serce boli, ale trza napisać..
    ................................marznięty... przyszedł z orłowicza...
    (................................................)
    cóż, ikony pokrywa z czasem patyna..
    tak.
    Cóż , czas płynie do przodu a ikony nie zawsze nadążają za nim.
    Nie ma się co czarować : jest problem narzucany przez masówkę . Takie ilości ludzi wymagają innych rozwiązań.
    Tamte stare, (jakże sympatyczne ) nie są w stanie sprostać dzisiejszej rzeczywistości. A sam Lutek - choćby był duchem świętym - nie podoła temu.
    Powstaje pytanie KTO ?
    Kto miałby się kompleksowo zająć kwestią schroniska ?
    Kto ?

  8. #8
    sturnus
    Guest

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Cytat Zamieszczone przez Henek Zobacz posta
    Sturnus napisał :

    tak.
    Cóż , czas płynie do przodu a ikony nie zawsze nadążają za nim.
    Nie ma się co czarować : jest problem narzucany przez masówkę . Takie ilości ludzi wymagają innych rozwiązań.
    Tamte stare, (jakże sympatyczne ) nie są w stanie sprostać dzisiejszej rzeczywistości. A sam Lutek - choćby był duchem świętym - nie podoła temu.
    Powstaje pytanie KTO ?
    Kto miałby się kompleksowo zająć kwestią schroniska ?
    Kto ?
    No jak kto? Lutek, Henku... Lutek. Gdzie indziej dają radę. A jeśli On nie daje rady... moze emerutura... może czas pałeczkę przekazać... Pieniądze niestety uzależniają... i psują ludzi... i w tym jest problem...

    pozdrawiam

    P.S. To nie problem "masówki". Wszak piszę, że w schronisku było kilkanaście osób...

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar irek
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Dobrze posiedzieć przy Żubrze
    Postów
    773

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Cytat Zamieszczone przez sturnus Zobacz posta
    taa....
    serce boli, ale trza napisać... żle się dzieje w państwie polskim... i źle w chatce... ostatni mój wypad w biesczczady (noworoczny), wyjątkowo nie samotny, postanowiłem zakończyć wejściem na połonine wetlińską... wejściem czerwonym szlakiem od berechów... wyryszyłem z dwoma kobitkami... miejscami śniegu po pachy... ale widoki piękne.... ziąb też niesamowity... ale widoki... ponad górna granicą lasu jak zwykle dmuchaaaa! ale widoki... kobitki zmarźnięte (spoko.. spoko... przygotowani byliśmy... termos... jedzonko... ciuchy... - na szczęście) no więc ekstremalnie zimno zrobiło sie paniom na grani... mróz spotęgowany przez wiatr... ale widzą chatke i jest dobrze... jeszcze chwila... jeszcze moment... juz mijamy maszty... juz za chwile ciepełko by rozgrzać kości.... wchodzimy do chatki... wiadomo... chłodek przy sklepiku... kupujemy (no własnie) wrzątek... za klamke do kominkowej... a tu... ZONK!!! zamknięte! spytać nie ma kogo, bo głowa Lutkowej pani znikneła w czeluściach kuchni... na drzwiach kartka NOCLEGI. wokól kilka osób (ok. 10) m.in. grupa słowaków... tak samo zziębnietych jak inni.. w końcu pojawił się Lutek i na pytanie dlaczego nie mozna wejść na kominkową odrzekł:
    - ja już nie wyrabiam... przychodzicie i przychodzicie...
    po krótkiej wymianie zdań wpuścił nas.. w środu siedziały cztery osoby! gdy wyszliśmy z kominkowej, przy stole pod wiatą (co to kiedyś garażem była) siedział jeden z nas... zakuty w polary.. przemarznięty... przyszedł z orłowicza...

    cóż, ikony pokrywa z czasem patyna... i nie zawsze uszlachetnia ona dzieło... ocenę pozostawiam Wam... ale przykro...

    pozdrawiam


    P.S. i niestety nie pierwszy to przypadek niezbyt polskiej gościnności w chatce puchatka...
    W chatce panują pewne zasady sala nazywana przez ciebie kominkową jest dla wędrowców pozostających na nocleg w schronisku i bardzo dobrze. Lutek to nie niania, która ma się użalać nad każdym zarżniętym turystą, wychodząc zima w góry trzeba się liczyć że d... zmarznie. On nie jednego uratował w swoim życiu i nie jest od zmieniania pieluch. A chatka to nie karczma w fajnym miejscu żeby sobie posiedzieć przy kominku w ciepełku. Zrozumiał bym gdyby ten post napisał ktoś kto tam pierwszy raz był a tu stały bywalec forum od razu się skarży, że nie zaznał ciepełka.
    Zresztą z tego co wyczytałem po rozmowie zostaliście wpuszczeni do "sali kominkowej"
    Może z oporami ale ogrzaliście się, jak wszyscy chcieli by się tam ogrzewać co wpadają do chatki na chwilę nasycić się widokiem wypić dobrą herbatkę.....

    Lutek to zloty człowiek ale nie z marmuru i po sezonie też może mieć trochę dosyć. Będąc jesienią kilka dni w chatce bylem świadkiem takich scen że mi koparka opadła. Koniec dnia a na schronisko napierają tłumy, na nocleg chętnych około 100 osób większość myślała że to pensjonat, będą mieli pokoje itp. prawie nikt nie miał za sobą nawet śpiwora. Ale schronisko górskie wszystkich trzeba przenocować. Ale prycz ze 25 tylko więc ci niedobrzy gospodarze mogli powiedzieć macie dach i śpijta jak chcecie ale nie. Wynosimy wszystkie ławy stoły, ze wszystkich dziur wyciągamy materace, koce i co tylko się da żeby w du... było w miarę ciepło. W podzięce towarzycho urządza sobie niezłą bibkę nie mylić z ze schroniskową biesiadą z gitarkami, po prostu libacja i agresja. Żeby było weselej wylewają 120 l wody z beczki przed schroniskiem by było jeszcze bardziej weselej, doprowadzają Pawła z GOPRU do szału - mało brakowało by wezwał SG z przełęczy. Garstka normalnych turystów próbuje choć na chwilę zamknąć oko. Ja oddaje swoje łoże jakiejś kobiecie z dzieckiem i rozpędzamy odłam frakcji próbującej rozkręcić imprezę na górze. Przenoszę się do pokoiku służbowego w którym śpi koleżanka Dorci i chrapie jak 5 facetów dlatego spała tam sama do tej pory.

    Dobrze że akurat Lutek był poza schroniskiem bo różnie mogło by się to mogło skończyć

    Więc się nie dziw ze ktoś może mieć tam na górze gorszy dzień.

    W załączniku fotka szczęściarzy którzy załapali się na glebę w "sali kominkowej"
    Iras 7214
    www.bieszczady.net.pl
    www.karpaty.travel.pl
    www.iras.net.travel.pl - Irasowe wojaże
    Wszystkie błędy ort. są zamierzone i chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione ;)

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie Odp: Chatka puchatka

    Cytat Zamieszczone przez irek Zobacz posta
    W chatce panują pewne zasady ..
    Lutek to zloty człowiek ale nie z marmuru i po sezonie też może mieć trochę dosyć....
    sturnus, musiałeś mieć zły dzień , no i może Lutek też miał dość , bywa i tak w życiu.
    Ale tak na codzień Lutek to przewspaniały Gość ..przez tyle lat.. i nie o pieniądze chodzi ..jakie pieniądze tam można zarobić??
    W marcu 2007 przyszliśmy większą grupa do Chatki i nie było problemu , z ogrzaniem się i wypiciem własnego piwa.Goprowcy odradzali nam dalszą trasę wetlińską w kierunku Smereka ,tłumacząc zagrożeniem lawinowym, a Lutek wtedy powiedział :.."jak już tu wyszli to ja im skuterem przetrę trasa omijając miejsca lawinowe ,i tak zrobił ".Kto inny bezinteresownie zrobił by tak .?


    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Dobrze Irek gada. Lutek to wspaniały człowiek...
    Nie podlega dyskusji , to fakt.

    ps w zał. kilka zdjęć z tamtego czasu
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Chatka Puchatka - aktualności
    Przez butek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 26-07-2015, 17:47
  2. karkonosze, chatka AKT, 13-14.02.
    Przez buba w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-02-2010, 10:38
  3. Chatka Puchatka
    Przez farban w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 13-06-2008, 00:26
  4. Lama w Chatce Puchatka ?
    Przez malo w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 06-06-2006, 00:36
  5. Chatka Puchatka
    Przez Baldhead w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 11-03-2006, 22:33

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •