Święte słowa
lepiej nie pisać postów.
A ja to pytanie o maila dołączyłem do kolekcji schroniskowej w której poprzedni obrazek był taki:
Siedząc w kącie jadalnianym Chatki Puchatka obserwuję jak wchodzą 4 dorosłe osoby plus dwóch młodych budrysów. Jest ciepła pora roku ale na twarzach rysuje się potężny wysiłek po wdrapaniu się na taką olbrzymią górę.
Rozmowa jaką prowadzą skupia się na bezpieczeństwie pojazdu na parkingu.
Przechodzący Lutek stara się wnieść spokój.
Towarzystwo prosi o podanie menu. Lutek tłumaczy że dzisiaj jest bigos.
Młode budrysy chcą frytki plus pizza. Lutek tłumaczy że jest bigos. Młodzież się nie poddaje atakując. Rodzice wkraczają medialnie.
Jak to tylko bigos ? ja CHCĘ pizzę. !
Siedzę w kącie i się śmieję.
Ja chcę adres mailowy !!!
ze mnie chyba bardzo zlosliwe bydle- bo w takim momentach mam zwyczaj zaczynac opowiesci o tym co spotkalo moj lub znajomych pojazdy na parkingach w tych krwiozerczych i dzikich pustkowiach miny osobnikow sa przewaznie bezcenne :D
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "