Czarku dlaczego?
Mnie też to rozbawiło.
Natomiast opowieść Heńka już mniej-współczuję Lutkowi, bo takich klientów będzie miał coraz więcej i więcej,
A nie ma czasem ich JUŻ ?
I to od dość dawna ?
Ja jednak odróżniam chęć skomunikowania się z kimś za pośrednictwem maila (co samemu dzierżawcy schroniska znacznie ułatwia życie i nic nie kosztuje) od wymagań z księżyca.