Strona 2 z 14 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 134

Wątek: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

  1. #11
    Bieszczadnik Awatar Lech Rybienik
    Na forum od
    06.2004
    Rodem z
    Przemyśl/Warszawa
    Postów
    225

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    Z pamięci bez mapy: Schodzisz z Łopiennika czarnym do Dołżycy. Dochodzisz do przełączki przed górą Horodek. Ścieżka z lewej strony odbija lekko w dół, a ty idziesz prosto pod górkę, na sam szczycik. Od południa masz ruinki masztu i schroniska, da się odszukać fundamenty, flaszki, fragmenty blach, stopy po maszcie.
    Lech

  2. #12
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    No proszę, to tam. A ja zyłam w przekonaniu, ze to całkiem pod Łopiennikiem. Na tej łączce. Fajnie - wna wiosnę poszukam. Dzięki - cmoczki dl córci i żonki :)

  3. #13
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2005
    Rodem z
    Warszawa, Ustrzyki Górne, Wetlina
    Postów
    140

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    "Schronisko turystyczne na południowym stoku Łopiennika, na lokalnej kulminacji zwanej Horodkiem. Urochumione w 1965 r. w drewnianym budynku zbudowanym przez wojsko w latach 50-tych jako posterunek obserwacyjno-meldunkowy. Pierwszym kierownikiem schroniska był Witold Cygan, drugim-Olgierd Łotoczko, który prowadził je od 1968 r. aż do tragicznej śmierci (zginoł w 1976 r. podczas wyprawy w Hindukusz). Jego następcy nie potrafili się porozumieć. W 1977 r. jeden z nich po pijanemu zaprószył ogień. Schronisko spłoneło doszczętnie, pozostały jedynie fundamenty"
    "Bieszczady Słownik Historyczno-Krajoznawczy część 2 Gmina Cisna"
    Jedyną prawdziwą informację podała tu „Lucyna”, zresztą za literaturą źródłową. Reszta to plotki historyczne, o co do autorów wpisów nie można mieć pretensji, bo piszą to, co usłyszeli.

    Byłem troszeczkę związany emocjonalnie ze schroniskiem w latach jego świetności, więc postaram się napisać, co pamiętam. Jednak zastrzegam, że nie jestem pewny dokładnych dat, a na sprawdzanie nie mam czasu, więc wybaczcie ewentualne nieścisłości.

    Zbudowano w Bieszczadach dwie takie budowle – pod Łopiennikiem i na Połoninie Wetlińskiej (obecne schronisko, nie licząc dobudówek i przeróbek Lutka). Co do przeznaczenia wojskowego budowli w momencie budowy – prawda. Warto tylko dodać, że budowle były sprowadzone ze Słowacji, a obok nich pobudowano drewniane wieże – triangulacyjne ? do obserwacji terenu ?
    Zmieniły się strategiczne koncepcje kontroli terenu i budowle zostały opuszczone przez wojsko.

    Tu należy dodać, że początki turystyki zorganizowanej w Bieszczadach – od początku lat sześćdziesiątych – to jest robota warszawskiego SKPB i ALMATUR-u. Jak było politycznie tak było, ale ALMTUR dofinansowywał zorganizowane obozy studenckie i dużo zrobił w dziele Studenckich Baz Namiotowych i prymitywnych schronisk w Bieszczadach – właśnie Łopiennik, Szczerbanówka, Prełuki, Stary Łupków, Bystre.

    I właśnie chyba w połowie lat sześćdziesiątych ALMATUR warszawski przejął (wydzierżawił ?) budowlę pod Łopiennikiem, tworząc tam skromne schronisko jako zaplecze noclegowe dla zorganizowanych studenckich obozów wędrownych.

    Pierwszym szefem był Cygan, który uruchomił schronisko, zrobił jakieś skromne remonty (na to nigdy nie było za dużo pieniędzy) i zaczęło to funkcjonować. Było biednie, ale fajnie i coraz bardziej kultowo.

    Cygan postanowił pójść w świat, zdaje się, że objął jakieś schronisko w Gorcach. Z łapanki szefem schroniska został Leon. Typowy przedstawiciel „bieszczadników” tamtych lat – żadnych związków z turystyką, sezonowy „jagodziarz”, taki trochę bieszczadzki „bezprizornyj”.
    Generalnie kontaktowy i nawet lubiany, ale żadnych chęci do działania w schronisku, zrobienia jakiejś sensownej roboty. Co gorsze zaczęło tam rezydować okresowo coraz więcej kolegów Leona, co zaowocowało zmianą atmosfery schroniska na nie całkiem turystyczną.

    Leona delikatnie pogoniono i pojawił się Olgierd Łotoczko, chyba późną jesienią 1967 r., lub zimą 1968 r., w każdym razie w marcu tegoż roku tam go poznałem. Historyk sztuki z Wrocławia (tak mówił, a nie konserwator), świetnie zapowiadający się poeta z ogólnopolskimi debiutami, znany w środowisku literackim, uroczy towarzysko człowiek, oryginał trochę pozujący na bieszczadzkiego twardziela. No, ale o nim więcej innym razem, bo tego był warty.

    Olgierd miał wielkie plany rozbudowy i unowocześnienia schroniska, a co najważniejsze chciał stworzyć w Bieszczadach coś na kształt regionalnego centrum kulturalnego. Był samodzielnym autorem szczątkowej renowacji cerkwi w Łopience, urządzenia w jej murach otwartego salonu rzeźby i zabudowy otoczenia cerkwi starymi miejscowymi chałupami, coś jakby wioska-skansen, turystyczno-kulturalna.
    Wiele w tej sprawie się działo, ale to odrębny, duży temat, może innym razem.

    Olgierd prowadził schronisko ze swoją piękną żoną Lilką, dochował się syna, któremu dał na imię Azja. I niestety nastąpiła ta tragiczna śmierć w Hindukuszu.

    Po Olgierdzie był Maciek Pytel – czy był ktoś pomiędzy nimi ? chyba nie.
    Maciek, absolwent warszawskiej SGPiS, oddał się schronisku całym sercem i duszą. Turysta, świetny organizator, lubiany przez wszystkich, zaczął z rozmachem remont zaniedbanego schroniska. Wydębił od ALMATUR-u pieniądze, dołożył sporo swoich, zajeździł swojego „malucha” (złapała go milicja, kiedy nim przewoził 10 worków cementu, każdy po 50 kg), a co najważniejsze skupił wokół siebie grono pasjonatów, którzy pracowali społecznie przy remoncie (Otrytczycy to doskonale zrozumieją, tak samo Ci, którzy kiedyś budowali schronisko na Przysłupiu Caryńskim).

    Prawie wszystko w schronisku i jego otoczeniu zostało zrobione. Pozostał problem wody. Ci, którzy tam bywali lub orientują się gdzie stało schronisko wiedzą, że wydajne źródełko, na ścieżce dojściowej z Dołżycy, było jakieś 200 m przed schroniskiem, u stóp stromego zbocza.
    Podstawowym sportem wśród bywalców był bieg do schroniska z dwoma wiadrami wody na czas, po chyba około osiemdziesięciu schodkach, przy czym ubytek wody poniżej wrąbków na wiadrze oznaczał dyskwalifikację.

    Maciek z konieczności wymyślił sobie, że przy źródełku zbuduje porządną myjnię dla ludzi i na dodatek saunę. Zgromadził już prawie wszystkie potrzebne materiały i we wrześniu (którego roku ?) miało to być robione.
    Ale nawinęła mu się okazja do znakomitej przygody – koledzy filmowcy zaprosili go na wyjazd turystyczno-filmowy gdzieś do dalekiej Azji wschodniej. Ponieważ do zrobienia pozostało bardzo niewiele uznał, że pojedzie.

    Jednak do rozwiązania był problem – kogo zostawić na gospodarstwie szefem. W tym czasie stałymi rezydentami schroniska byli:
    Halika – włócząca się od kilku lat po Bieszczadach polonistka z Łodzi, próbująca zaczepić się na etat w jakiejś miejscowej szkole (niestety mała wyższe wykształcenie, więc bez szans);
    Maciek (chyba tak miał na imię) – człowiek, który prawie od początku pracował przy remoncie, kowal, cieśla, stolarz, niezwykle pracowity, zrobił w schronisku niesamowitą robotę fizyczną. Niestety, człowiek z pewną wadą psychiczną, dostawał małpiego rozumu już po pięćdziesiątce wódki, o czym Maciek Pytel doskonale wiedział, bo niejeden raz to przeżył.

    Wybór był niezwykle trudny, więc Pytel wybrał, jak mu się zdawało, wyjście salomonowe – oboje zostali namaszczeni na współszefów.
    Tu kilka słów o sprawie Maćka pomocnika. Pytel przez cały czas walczył z ALMATUR-em o dodatkowy etat dla schroniska, właśnie dla Maćka pomocnika. Takie były czasy, że na to nigdy nie było pieniędzy, przecież zawsze prawie wszystko szło dobrze siłami wyłącznie społecznymi.
    Ale sprawa dodatkowego etatu w tym przypadku rokowała nieźle, w każdym razie wyjeżdżając Maciek Pytel był pewny, że to zostanie załatwione i takie przekonanie chyba zostawił Maćkowi pomocnikowi.

    I tu moja wersja, którą weryfikowałem na podstawie wielu bezpośrednich informacji i w wielu źródłach.
    Chyba koniec września, upalnie, Maciek pomocnik schodzi do Cisnej. Na poczcie odbiera list do schroniska. Jest to oficjalne pismo z ALMATUR-u, że dodatkowy etat dla schroniska nie został przyznany. Maciek pomocnik jest strasznie rozżalony(relacja ludzi, którzy z nim rozmawiali w tym czsie), wypija kilka wódek i wraca do schroniska. Przy źródełku spotyka Halinkę, która zajęta jest praniem. Pyta się jej, czy ktoś jest w schronisku. Halinka odpowiada, że ta dwójka turystów, która tam mieszkała poszła w góry.

    Maciek pomocnik idzie sam na do schroniska. Za kilkanaście minut schronisko płonie.

    Być może cdn.
    Ostatnio edytowane przez Piotr ; 08-02-2007 o 07:34 Powód: Literówka

  4. #14
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2005
    Rodem z
    Warszawa, Ustrzyki Górne, Wetlina
    Postów
    140

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    Olgierd ŁOTOCZKO !!!

    Co ten WORD potrafi zrobić zrobić z tekstem. Jestem pewny, że napisałem Łotoczko a nie Otoczko
    Moderatorzy - prośba, zmieńcie to, bo jest to tekst historyczny, a nie każdy czyta poprawki w następnym wpisie.
    Pozdrawiam

  5. #15
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    Boże Ty mój. Tego własnie mi potrzeba. Wiedzy... Proszę o cdn, bardzo proszę. Teraz widzę jak bardzo potrzebna jest monografia. Dla takich wypowiedzi Admin powinien stworzyć specjalny dział Historia Bieszczadów.

  6. #16
    Powsimorda h.c.
    Awatar Marcowy
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    Zacisze
    Postów
    2,592

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    O kurczę... Aż dostałem wypieków. Świetna historia, genialnie opowiedziana. Czekam na ciąg dalszy.

  7. #17
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,202

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    Super opowieść.
    Pozdrawiam
    bertrand236

  8. #18
    Bieszczadnik Awatar iza
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    okolice Gdańska
    Postów
    709

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    Tak ,tak świętnie opowiedziane z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg ( coś jakby na kolejny odcinek fajnego serialu ) .
    Szkoda że tak mało jest takich opowieści .

  9. #19
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    No i wreszcie ktoś opowiedział konkrety. Bo te moje gadki to zasłyszane strzępki i niekoniecznie nogły być zgodne z prawdą. Czekamy na cdn...
    A rozdział historia Bieszczadów się przyda, bo bardzo mało jest udokumentowanych wiadomości na temat powojennych bieszczadów. A szkoda.

  10. #20
    Bieszczadnik Awatar WALDI
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    z pięknej krainy
    Postów
    219

    Domyślnie Odp: Schronisko na Łopienniku. Wspomnienia..

    ..."Za kilkanaście minut schronisko płonie"...
    Interesująca opowieść. Chętnie poczytał bym wspomnień ludzi,którzy w tamtych latach łazili po górach.Gdyby jeszcze mieli fotki z tamtych lat to już mi więcej nic nie potrzeba.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tablica na Łopienniku
    Przez marcins w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 225
    Ostatni post / autor: 05-05-2018, 00:13
  2. Maszt radiowy na Horodku i schronisko na Łopienniku
    Przez Lech Rybienik w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 07-05-2010, 00:00
  3. Odpust w Łopience i chaszczowanie po Łopienniku 05.10.2008
    Przez joorg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 09-10-2009, 20:27
  4. Co Pola na Łopienniku?
    Przez duszewoj w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 24-04-2002, 22:35

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •