Jezdzilem tam w I pol. lat 70 jako uczen liceum przez kilka lat. Byla taka zaloga nastolatkow z Warszawy (i nie tylko) jezdzaca regularnie na Lopiennik, jesli tylko czas pozwolil. Bralem udzial w pierwszych pracach pod budowe zamierzonej przez Olgierda wioski -skansenu na Lopience. Wszystko urwalo sie po tajemniczej smierci Olgierda w Himalajach, a wkrotce potem dowiedzialem sie, ze chata splonela. Jesli kogos to ciekawi, to chetnie odpowiem na pytania.


Odpowiedz z cytatem