Bardzo interesujące wspomnienia,

Cytat Zamieszczone przez cygrad Zobacz posta
Jak się to zaczęło? A tak jakoś z przypadku. Ponieważ w 1964 r. przerwałem studia i nie miałem co ze sobą zrobić, Jul Bystrzanowski zaproponował mi wyjazd w Bieszczady. R.O. ZSP dostała , za symboliczną złotówkę, od PTTK w Lesku budynek po strażnicy OPL (Obrona Przeciwlotnicza) na Łopienniku. Prezesem był wtedy o ile pamiętam p. Lenart. Zaproponował on ten dom Radzie, która prowadziła w Bieszczadach studencką akcję letnich obozów wędrownych. Ja miałem ten dom obejrzeć i ocenić czy można tam zrobić schronisko studenckie.
jednak ponownie małe sprostowanie. Schronisko było na Horodku, a nie na Łomienniku oddalonym na północ o ok.1.6 km. Rozmawiałem na ten temat z mieszkańcem Dołżycy, który osobiście dowoził cement na budowę schroniska, a w chwili jego tragedii, widział jak schronisko płonie, a strażacy byli bezradni, gdyż nie było możliwości dojazdu, aby podjąć akcję gaśniczą.
Dwa zdjęcia po upływie pewnego czasu, od tego przykrego zdarzenia.

Pozostałości wieży 2007 r..jpg To co zostało po schronisku na Horodku 2013 r..jpg