Mi by się chciało poczytać program obchodów . Jeśli mi się spodoba mogę jechać , w przeciwnym wypadku nie jadę . Jest to spory kawałek drogi , szkoda marnować czas w aucie ( to tak jakby się okazało że obchody będą polegały na przemówieniach )
Mi by się chciało poczytać program obchodów . Jeśli mi się spodoba mogę jechać , w przeciwnym wypadku nie jadę . Jest to spory kawałek drogi , szkoda marnować czas w aucie ( to tak jakby się okazało że obchody będą polegały na przemówieniach )
Cudów się nie spodziewaj, sztucznych ogni ani balu nie będzie :P
Przemówienia na "górze" będą ograniczone do niezbędnego minimum, reszta przemówień pod barem w Duszatynie. Bez nich się nie obejdzie bo w komitecie (organizacyjnym) są m.in. UG Komańcza i Nadleśnictwo Komańcza.
>>Andrzej
Co do chaszczowania, na pewno te rejony są ciekawe do łażenia na przełaj. Żeby mieć jednak w tym dniu spokój trzeba rzeczywiście trzymać się z dala od ogólnie znanych dróg na jeziorka, gdyż w organizację włączył się również PTTK Sanok, który planuje rajd "gwiaździsty". Wyruszają prawdopodobnie 4 grupy, które w samo południe spotkają się na jeziorkach. Poszczególne grupy "startują" z Duszatyna, Turzańska, Huczwic i przełęczy 816 (Żebrak). O ile dobrze pamiętam na jeziorkach zaczyna się o 12.00 a druga część w Duszatynie o 14.00.
Hej:)
Z uwagi na wspomniane przez Piotra oraz inne różne okoliczności proponuję łazęgę po terenach, gdzie będzie trudniej spotkać zlot gwiaździsty PTTK. Na teren łazęgi wybrałem wstępnie obszar na pn od granicy BdPN-u a na pd od Sanu. Jednak nie wykluczam też rejonu Otrytu zachodniego lub Moklika. Można zorganizować wszystko tak, aby jazda do pktu wyjścia i powrót nie odbyły się na łapu capu. Wynajęty bus dowiózłby i odwiózł uczestników, gdzie trzeba. Tras nie podam teraz, bo chodzi o to, żeby na pewnym etapie drogi wszyscy poczuli się 'zagubieni' w górach. Urządzanie chaszczowania po szlakach odległych bardziej od miejsca obrad jest o tyle kiepskie, że więcej czasu trzeba będzie zużyć na dotarcie w rejon działania.
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)