Raczej był dla mnie oczami. Przeczytałem i widziałem to co ty (chyba). Twoje słowa po prostu same mi się ułozyły. To jest tak jakbym stał obok, widział to samo i pisał o tym samym.... Troche w tym przekory wiem ale jak coś mi wpadnie głęboko w umysł to za mną chodzi, łazi, męczy i samo wypływa. Czasem opiszę to po swojem czasem tymi samymi słowami... lubię wiedzieć cudzymi oczami.

Oczami z kryształu
widzę nocny lasu szept
patrzę jak szadź
osadza krysztaly
swojego oddechu
na skrzydłach z nocy
cichutko zamarza
i wypatruje
skrawka mroźnego poranka