Hej:)
Jeśli mi los pozwoli - na KIMB zajadę. Ale już nie chcę brać udziału w ustalaniu miejsca na tę imprezę. Jak dla mnie może ona się odbyć u Jacka w UG. Stamtąd łatwo ruszyć w góry, tam łatwo rozlokować ludzi po kwaterach różnej ceny i standardu, o żarciu nie wspomnę. Jeśli jakimś cudem KIMB trafi się np w Sękowcu, to będę równie rad. To tyle. Nie zgłaszam żadnych propozycji, nie będę też głosował. Ostatnie głosowanie nad tą kwestią zniesmaczyło mnie dostatecznie. Dla mnie ważne są GÓRY;>
Pozdrawiam,
Derty


Odpowiedz z cytatem
