Buba,
Mam kilka pytań związanych z Twoimi ostatnimi postami. Jak się z Tobą skontaktować?
Buba,
Mam kilka pytań związanych z Twoimi ostatnimi postami. Jak się z Tobą skontaktować?
moze na maila?? biedronka_buba@vp.pl
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
no a ja tam nie dotarlam... mialam w planach, juz tam szlam, ale w domku na lewo bylo wesele.. zaprosili mnie, trudno bylo odmowic, impreza w takim miejscu, w ogrodku, z nocnym wyjsciem do cerkwi... rano wstalismy na tyle pozno ze trzeba byl juz robic odwrot.. jest powod by tam koniecznie jeszcze pojechac!!
jest w kaplicy nadal zeszyt z prosbami i podziekowaniami??
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Jak byłem tam pierwszy raz to był a kaplica była w zachaszczonym lesie.W zeszłym roku nie mogłem poznać miejsca-krzaki wycięte,obok jakiś nowy "bunkier",chyba nowa kaplica,jednym słowem syf.Miejsce straciło intymność i piękno(mimo komarów),robi się "medalikowo".
Pozdrav
oj szkoda...:(
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
... ciekawą okolicą ?
W Bieszczady prowadzą trzy drogi. Wszyscy jeżdża ta najbardziej zatłoczoną przez Rzeszów i Sanok. A najpiękniejsze są dwie pozostałe.
Trasa południowa (wspominana powyżej) posiada wiele odskoków. Taki "skok w bok" prawie w każdą dolinkę rzek spływających z granicznej grani przynosi doznania do zapamiętania.
Zmierzającym południową trasą szczególnie polecam skok na południe w Ropie.
Najwytrwalsi dotrą do końców świata w Bielicznej, Ropkach czy też w Regetowie. Na przerwę w podróży polecam jednak Wysową i godzinny spacer do kaplicy pod Jaworem lub rekreacyjny park zdrojowy z najlepszą wodą (oczywiście-Henryk)
Kto ma więcej czasu ten śmignie przez Kwiatoń (cudo-cerkiewka) na Słowację. To dosłownie 20-30 km. Po to aby w Zborowie wdrapać się na ruiny zamczyska a 15 km dalej zjeść obiad na rynku w Bardejowie. Dochodząc do tego rynku poprzez mury obronne należy się uszczypnąć. Jesteśmy w jakieś scenografii filmowej ? czy też autentyczne średniowiecze?. No i ta kolegiata św. Idziego. Jeśli bedzie otwarta to nie bedziecie żałować.
Konieczna chwila relaksu w sąsiednich Bardejowskich Kupelach. Napoleon się relaksował to co my nie możemy ?
Trzeba już jechać w te Bieszczady ? Nie wracajcie na granicę tylko śmiało można śmigać wybierając kierunek Świdnik i dalej opcję na Medzilaborce.
Ruch bardzo mały, drogi dobre i na dokładkę widoki okraszone zupełnie nieznanymi cerkiewkami. Polecam.
Nic dodać nic ująć. Wypada tylko pojechać. Znam te trasy fantastyczne. Warto też przekroczyć granice w Leluchowie. Cudowny krajobraz po polskiej stronie.
A po spacerku obiad w karczmie łemkowskiej (super war i rewelacyjna kisełycia)
Może by tak jeszcze przy wyjeździe z Wysowej skoczyć w bok do Śnietnicy i zaliczyć kopiec Piłsudskiego
I koniecznie postój w Koniecznej i marsz na wzgórze by zobaczyć wspaniały cmentarz wojskowy
to przejscie w leluchowie juz otwarte?? ja tam bylam w 2003 i wygladalo jak lekko przerwana budowa, smieszne wrazenie taaaka wielka nowa droga i zupelnie pusta- lezelismy sobie w slonku na asfalcie rozmyslajac jak dlugo jeszcze bedzie tam taka cisza..tylko jakis kogut pial z oddali a kumpel donosil piwo :D
ale tak najbardziej to mi sie podobala stacja w leluchowie- tylko jeden wagon miescil sie na peronie, z kolejnych sie juz wysiadalo w geste krzaki! :D
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)