bo bardzo lubie ten region, zwlaszcza poludniowe roztocze, rejony horynca itp. Bo jeszcze nie do konca spaprany cywilizacyjnie, bo mozna sie nacieszyc dziurawa droga, zapadla wsia, bo straznicy graniczni i lesnicy nie sa tak zajadli na namiotowych turystow jak w bieszczadach.. a nie tak bardzo duzo trzeba odbic z trasy w bieszczady zeby tamte rejony nawiedzic :) no i mozna potem jechac przez pogorze przemyskie ktore tez uwielbiam :)

problem jedynie taki ze pare razy zdazylo mi sie ze tak mi sie spodobala ta "droga' ze w bieszczady nie dotarlam wcale na wysokosci birczy , kalwarii paclawskiej czy arlamowa przeznaczony na wyjazd czas wzial i sie skonczyl