... ciekawą okolicą ?
W Bieszczady prowadzą trzy drogi. Wszyscy jeżdża ta najbardziej zatłoczoną przez Rzeszów i Sanok. A najpiękniejsze są dwie pozostałe.
Trasa południowa (wspominana powyżej) posiada wiele odskoków. Taki "skok w bok" prawie w każdą dolinkę rzek spływających z granicznej grani przynosi doznania do zapamiętania.
Zmierzającym południową trasą szczególnie polecam skok na południe w Ropie.
Najwytrwalsi dotrą do końców świata w Bielicznej, Ropkach czy też w Regetowie. Na przerwę w podróży polecam jednak Wysową i godzinny spacer do kaplicy pod Jaworem lub rekreacyjny park zdrojowy z najlepszą wodą (oczywiście-Henryk)
Kto ma więcej czasu ten śmignie przez Kwiatoń (cudo-cerkiewka) na Słowację. To dosłownie 20-30 km. Po to aby w Zborowie wdrapać się na ruiny zamczyska a 15 km dalej zjeść obiad na rynku w Bardejowie. Dochodząc do tego rynku poprzez mury obronne należy się uszczypnąć. Jesteśmy w jakieś scenografii filmowej ? czy też autentyczne średniowiecze?. No i ta kolegiata św. Idziego. Jeśli bedzie otwarta to nie bedziecie żałować.
Konieczna chwila relaksu w sąsiednich Bardejowskich Kupelach. Napoleon się relaksował to co my nie możemy ?
Trzeba już jechać w te Bieszczady ? Nie wracajcie na granicę tylko śmiało można śmigać wybierając kierunek Świdnik i dalej opcję na Medzilaborce.
Ruch bardzo mały, drogi dobre i na dokładkę widoki okraszone zupełnie nieznanymi cerkiewkami. Polecam.


Odpowiedz z cytatem