Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
Przechodząc do jegomościa "kutasa".
Nasunęło mi się natychmiast pewno skojarzenie.
Otóż za czasów dawnych gdy jeszcze byłem ministrantem uczestniczyłem wielokrotnie w pewnym wydarzeniu liturgicznym. Podczas okresu przypadającego po święcie zmarłych ksiądz zwykł był wyczytywać tzw.: wypominki. Parafianie składali w kopertach (z załącznikiem) stosowne karteczki na których wypisywali nazwiska i imiona osób zmarłych z ich rodzin - karteczki te nazywaliśmy wypominkami.
Ksiądz następnie podczas nabożeństwa różańcowego odczytywał zawartość tych karteczek. Wielokrotnie pojawiało się tam nazwisko owego jegomościa na którego powołuje się Piotr co wywoływało tłumione salwy śmiechu wśród ministrantów i zakłopotanie plebana.

Wracając do tematu. Należałoby podejść z największą ostrożnością i powagą do takiego jegomościa gdyby ten zarejstrował się na naszym forum .