kurde to straszne ze takie cudowne przepisy ludzie zabieraja ze soba do grobu... :(
dziadek mojego chlopaka gdzies w wojennych odmetach zachorowal na róże i jakis syberyski szaman go z tego wyleczyl. Malo to, przekazal mu umiejetnosc leczenia tej choroby- byl to sposob ponoc banalnie prosty.. tylko ze ow dziadek byl osoba fanatycznie religijna, a ksiadz na spowiedzi powiedzial mu ze nie wolno wierzyc w zabobony, bo to pochodzi od diabla, czarownic i zlych mocy.. no coz, wierzyc chyba nigdy nie przestal, ale niechcac grzeszyc dalej nie przekazal nikomu tajemnicy... a szkoda... moja sasiadka jest na to chora.. mozna by wyprobowac..


Odpowiedz z cytatem