Chinook, naprawdę nie znam miejsc darmowych noclegów. Ale w każdym schronisku za tzw. glebę zapłacisz tylko symbolicznie, a jak się wykażesz jakimś artystycznym talentem, to i tego nawet nie.
Gdy się spotkamy na szlaku i podasz prawidłowo hasło lub odzew (zapisane na tej liście dyskusyjnej), to masz u mnie obfitą kolację. Bez zobowiązań co do śniadania, nawet jeśli nie miałabyś nic na przeciw (jestem wiernym mężem).
A kolegi T.B. to nie słuchaj. On się wcale nie przejął Twoim losem, tylko tak nam dokucza. Marzy cały czas, aby dostać prywatny e-mail od Aleksandry i dopóki go nie dostanie, będzie taki zgryźliwy.