Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 36

Wątek: W Bieszczady samochodem

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    Nie wiem czy to jest prawo Kalego. Jest to raczej święte prawo własności. Masz zgodę właściciela jedź, nie masz zgody właściciela nie jedź. Właściciel ma prawo bronić swojej własności w każdy sposób. Stawiając pułapki, dając linki, strzelając itd. Wg mnie jest to do przyjęcia. Niestety, JarekBartek ma rację. Przepisy prawa polskiego bronią napastników i osób narażających cudze prawo własności na szwank. Prywatna, zakładowa droga jest czyjąś własnością. Człowiek,instytucja płacą podatki więc powinni mieć sami prawo decydowania o tym, czy ktoś po jego własności ma prawo poruszać się i jakim środkiem lokomocji. Bieszczady to nie lunapark, gdzie turyści mogą zachowywać się jak chcą. W Europie często ludność miejscowa ma większe prawa niż przejezdni. Terenówki są nieodzowne do poruszania się niektórymi drogami. Sama nimi czasami jeżdżę więc potrafię docenić ich walory. z ta gościnością wśród miejscowych bym nie przesadzała. Na dzień dzisiejszy w kilku bieszczadzkich gminach są skargi rolników na ludzi jeżdżących terenówkami. Nie wspomne o motocrosie i ich enduro. Znam przypadki zamkniecia szlaku pieszego np. ścieżka spacerowa w okolicy Wołkowyi i ścieżka edukacyjna w Polanie tylko dlatego, że właściciel cofnoł swoją zgodę.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 16-02-2007 o 17:47

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2004
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    150

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Właściciel ma prawo bronić swojej własności w każdy sposób. Stawiając pułapki, dając linki, strzelając itd. Wg mnie jest to do przyjęcia. Niestety, JarekBartek ma rację. Przepisy prawa polskiego bronią napastników i osób narażających cudze prawo własności na szwank.

    Ale ciągle pamiętasz, że nie jest tu mowa o gwałtach, napadzie, rabunku, morderstwie, etc.? I jak jakieś dziecko/nastolatek zaplącze się w takie rejony na rowerze, nadzieje na linkę i ulegnie np. ciężkiemu wypadkowi, to ciągle jest OK?
    Przypomniało mi się takie powiedzenie - "Nadgorliwość bywa gorsza od faszyzmu".

    G

  3. #3
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    no tak, troche czasu nie wchodzilam na to forum i zapomnialam ze bez moralizowania sie nie obejdzie jak ktos chce wiedziec o polowaniach na crossowcow to pisalam o tym w "motorowym watku"

    a jesli chodzi o niebezpieczenstwo kolczatki- to zyje i mam sie dobrze :)
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  4. #4
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    no tak, troche czasu nie wchodzilam na to forum i zapomnialam ze bez moralizowania sie nie obejdzie jak ktos chce wiedziec o polowaniach na crossowcow to pisalam o tym w "motorowym watku"

    a jesli chodzi o niebezpieczenstwo kolczatki- to zyje i mam sie dobrze :)
    Nie wchodziłaś i trochę nudnawo się zrobiło-musisz nadrobić ;-)
    Co do kolczatki to trochę przegięcie ale wykombinowałem coś w rodzaju ostrewki,wygląda naturalnie i niewinnie,czołgu nie powstrzyma,rowerowi i pieszemu krzywdy nie zrobi...
    Pozdrav

  5. #5
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    wiesz, ta kolczatka to tez nie miala zebow na 20 cm, pod pradem wysokiego napiecia i nie byla sprzezona z niedzwiedziem ktory wyskakuje z lasu i pozera turyste ktorego pojazd sie uszkodzil poza tym pieszy by ja na bank zauwazyl. A jak lesniczemu spodobal sie pomysl jej dalszego zamaskowania tylko lapki zacieral
    No ale fakt ze przygody cos ucza- jak teraz jade gdzies stokowka i zobacze cos podejrzanego to wysiadam, podnosze, ogladam. Poza tym przerzucilam sie na piesze lazikowanie i juz mnie tak nie bawi wjezdzanie autkem wszedzie gdzie sie da..

    a co to ta ostrewka??
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  6. #6
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    Kojarzysz "rogale" używane jako szkielety stogów(kopek) siana na Podhalu?To właśnie ostrewki,jak przytniesz odpowiednio kikuty gałęzi to może służyć do innych celów
    Pozdrav

  7. #7
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    fajne :) ekologiczne, naturalne :)
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    Lucynko, przed lekturą tego wątku tematycznego myślałem, iż z Ciebie to taki zwykły woditiel stonki.
    Pomyliłem się. Zwracam honor !!!
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  9. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    Dziękuję, potraktuję to jako niezasłużony komplement. Jestem woditielem stonki, bardzo podoba mi się to określenie. Pozdrawiam beata

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    110

    Domyślnie Odp: W Bieszczady samochodem

    to pytanie powinno raczej pojawic sie tutaj a nie jak przed chwilka napisalem w poscie o brodach (lecz w tym rejonie). orientuje sie moze ktos czy mozna dojechac droga z Komanczy do Duszatna? w jakim stanie jest droga? z tego co udalo mi sie znalezc to tylko tyle, ze w Komanczy jest znak zakazu ruchu, lecz po kilku postach mozna wywnioskowac, ze niektorzy tamtedy jezdza. wiec jak jest z ta droga?

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczady samochodem
    Przez lr_olek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 14-06-2012, 10:56
  2. Zimowa jazda samochodem
    Przez gilgamesz w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 69
    Ostatni post / autor: 06-06-2010, 14:28
  3. Samochodem na szczyt Pikuja
    Przez Basia Z. w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 11-06-2009, 20:46
  4. Jadąc samochodem w Bieszczady
    Przez Henek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-07-2004, 12:03

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •