I tygodniowy bigos... ech ten socjalizm, to se ne wrati
Długi
Drogi miłśniku kolei odpowiedz mi proszę tylko na jedno pytanie. Ile poszczególne polskie rządy włożyły kasy w dofinansowanie kolei i czy widzisz jakąś poprawę w funkcjonowaniu PKP? Oczywiście, hasło tiry na lory jest chwytliwe, jest to transport ekologiczny ale czy jest w polskich realiach wykonalne? Sądzę, że gdyby urządzono konkurs na najgorzej zarządzana firmę poszczególne spólki kolejowe (nie wiem w jakiej formie ostatecznie funkcjonuje ten tyle razy restrukturowany moloch czy molochy) zajełyby pierwsze miejsca.
Na terenie Bieszczadów mamy infrastrukturę kolejową tak zniszczoną, że pociąg może poruszać się z prędkością max aż 20 km. Dla przypomienia ciuchcia wąskotorowa może rozwinąć podobną prędkość. Mówimy o projekcie rewitalizacji trasy kolejowej Przemyśl-Ustrzyki Dol. Proszę podaj mi kwotę na jaką wyceniony jest kosztorys. Oczywiście w założeniach może pojawić się sugestia, że pieniądze pozyskamy z unii. Nawet gdyby było to realne i znaleziono wkład własny to jeszcze pozostaje problem czy klienci będą chcieli z tej linii skorzystać. Chyba, że planują następne przemytnicze przedsięwzięcie.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 22-02-2007 o 07:18
Dyskusja na temat polityki fiskalnej państwa tudzież promowania określonych rodzajów transportu nie ma się nijak do :
bieszczadzkiego forum.
Na pogaduchy jest miejsce w dziale oftopik.
No właśnie wracająć do bieszczadzkiego tematu:nie wiem na ile jest wyceniany ten projekt ale uważam, że jest to koncepcja warta rozważenie i gdyby to mądrze(tak jak to nasi południowi sąsiedzi robią-Czesi)zrobili to jestem pewien, że na tej linii nie zabrakłoby pasażerów
Teraz przedstawię jak ja czyli osoba,która niestety nie miała okazja jechać tą linią ,sobie wyobrażam jej rewitalizację<kto nie lubi górnolotnych pomysłów,marzeń niech nie czyta>
Przywrócenie prędkości handlowej linii do 80km/h tak by pociąg pokonywał tę koło 50km trasę w niespełna godzinę.Pociąg obsługiwany przez autobus szynowy zatrzymywałby się tylko na przystankach Przemyśl,Chirow(Chyrów-różnie jest zapisywane),Ustrzyki Dolne. Teraz pozostaje kwestia maksymalnego skrócenia odprawy granicznej,przy zachowaniu tych wszystkich wysublimowanych norm bezpieczeństwa naszych granic,gospodarki(czyt. przemytników)Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby dokonywanie odprawy na stacjach przed odjazdem(coś na styl odpraw lotniczych,przejście do strefy odjazdów),dane osoby,która pomyślnie przeszła odprawę wklepywane byłyby do komputera i tylko przy wsiadaniu do szynobusika jeszcze raz by sprawdzano jej paszport.W pociągu mógłby jechać patrol straży granicznej i ich ukraińskiego odpowiednika.Wizję jakiegoś wielkiego przemytu uniknęłoby się przez fakt,że pociąg nie miałby dłuższego postoju na stacji ukraińskiej(w odróżnieniu od słynnego przemytniczego pociągu relacji Sanok-Chirow) Sposóbów może być wiele ważne by cel był jeden;-d Na koniec taka moja refleksja jeżeli jest możliwe wybudowanie stacji w W. dla expresów i intercity to dlaczego by nie udało się dogadac z Ukraińcami
![]()
Ostatnio edytowane przez Sz_mon ; 22-02-2007 o 17:38
buuuuuu! i nie stawalalby w dobromilu i innych wiochach??? bez przemytnikow??? nie podoba mi sie!! :(
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Sz_mon pisze
człowieku !!!Teraz przedstawię jak ja czyli osoba,która niestety nie miała okazja jechać tą linią ,sobie wyobrażam
Czy ty kiedykolwiek przekraczałeś wschodnią granicę ?
Czy miałeś kiedykolwiek okazję przekraczać prawdziwą granicę ?
Po piszesz tak jakbyś spadł z kosmosu .
.
...jeśli nie przekraczałeś to będzie Ci wybaczone.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)