dziękuję za informacje. wiesz moze gdzie mogę znalezc taką książkę??
dziękuję za informacje. wiesz moze gdzie mogę znalezc taką książkę??
Częstą przypadłością na wędrówce są "atrakcje żołądkowe" . Tu wiele razy ratowałem się ziołem - centuria ! Teraz jest pod scisłą ochroną. Gorzkie to niesamowicie, lecz bardzo skuteczne. Jeśli już zajdzie konieczność uszczknięcia kilku gałązek to nie wyrywać całej roślinki, bo ma słaby system korzeniowy, lecz obciąć nożem jej górną część. Tak aby 2/3 roślinki pozostało !Wtedy jest najbardziej skuteczna. Zioło wysuszyć w cieniu i zrobić z niej herbatkę. Uprzedzam że smak jest ; PORAŻAJĄCY..!
Mięta, rośnie w wilgotnych miejscach, szczególnie u źródeł lub wzdłuż potoków ! Takim klasycznym miejscem jest Baza Studencka na Jaworniku k. Rzepedzi. Jest tam bardzo miły zwyczaj że bazowy, wita przybyszów herbatą z mięty ! Baza jest położona nad strumykiem i rosną tam jej całe łączki. Pod wiatą suszą się wciąz następne jej wiązki ! To bardzo miły zwyczaj ! Do spotkania na "IMIENINACH SOŁTYSA..."
Gwoli ścisłości:
to obecnie (ost. 2 lata, może się zmieni) nie jest już ogólnodostępna/formalna
letnia studencka baza namiotowa, ale prywatna chatka 'Orkiestry' & okolic;
naturalnie wędrowców nie odganiają, ale np. wybierajac się tam
z większą grupą dobrze byłoby się wcześniej skontaktować i uzgodnić
Serdeczności,
Kuba
Już Kuba mnie ubiegł - dodam tylko że o ile się nie mylę "Imieniny sołtysa" równiez już od dwóch lat się nie odbywają - a przynajmniej nie w pierwotnej formie. W 2007 były tylko kolejne Warsztaty Śpiewu Archaicznego (z zakwaterowaniem w "Pod Suliłą").
Pozostał - zdaje się - jedynie szumny (pierwej) pomysł rewitalizacji (cokolwiek to miało znaczyć) wsi, który też jakby nieco spuścił z tonu a i entuzjastycznych z początku i przychylnych mu osób troszkę ubyło...
Niestety, macie rację ! Zmieniło się wiele na minus ! Mam nadzieję że pozostanie zwyczaj "mietowej herbatki" na powitanie ! Mam wiele miłych wspomnień i fotek z tego miejsca ! Równierz z poprzedniego, 1,5km w dół potoku, a nawet gdy ta stara baza była jeszcze prawdziwą bacowką , owieczkami i góralami wokoł !
[QUOTE=Klobuk;54694]Mam nadzieję że pozostanie zwyczaj "mietowej herbatki" na powitanie ! QUOTE]
Ponieważ temat dotyczy "herbatki miętowej " to poza Jawornikiem czestują nią również w Bazie Studenckiej pod Łopiennikiem, przynajmniej ostatnio jak byłem tam to ten zwyczaj jeszcze funkcjonował.
pozdroowka
marekm
Teraz jest wspaniała pora do zbioru tarek i owoców dzikiej róży ! Wczoraj przerobiłem dwa kg. dzikiej róży i zapach jeszcze się unosi ! Tarnina, to jedyna pora gdy staje się jadalna. Znamy ją z wędrówek, lecz wtedy rozgryzienie jej owocu daje efekt identyczny jak znieczulenie u dentysty !!! Teraz przemrożona daje się zjeść i przetworzyć bo utraciła swą goryczkę ! Smacznego...!
Klobuk ! na co przerabiasz dziką różę ?
...suszki ? wino ? ... ?
Owoce dzikiej róży, tu nazywane ZOŚKI są teraz w najlepszym stanie do wszelkiego przerobu ! ROWNIERZ TARKI ! Owoce lekko podgotowuję i przecieram przez sitko aby oddzielić pesteczki i skórki.Otrzymany gęsty płyn przyprawiam ŻELFIKSEM lub podobnym preparatem wg. instrukcji na opakowaniu. Można używać też cukru żelującego. Otrzymujemy galaretkę o szaro-czerwonym kolorze, która otwiera swe walory wrzucona do herbaty, lub wyjadana łyżeczką. Używam jej do gofrów i naleśników !!! SMACZNEGO...!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)