Potwierdzam "jaskółcze ziele' kapitalnie usuwa kurzajki , zobaczyła kiedyś u mnie babcia w Wambierzycach kurzajki /z, którymi walczyłem lekarsko od dłuższego czasu/ synku powiedzała posmaruj zielem "jaskółczym " przełam łodygę i mleczkiem takim żółtym a raczej pomarańczowym smaruj a ziele znajdziesz wszędzie , stare rumowisko, cmentarz, nad strumykiem .
Cholerka pomyślałem brzydko to to wygląda a proba nie strzelba , siostra się śmiała , że słucham starej durnej baby zza buga - pomogło do dzisiaj nie ma śladu po kurzajach a było to z 20 lat temu.