Mazury są OK, w kazdym razie były OK lata temu. W okolicach stanu woj. w sklepach ludziska kupowali po 4,5 kg mięcha na pysk z kartek, górnicy nawet, jak wiem od pewnej tychowianki, po 20 kilo, dzis łykają na plasterki, a nie na kilo, oczywiście tylko wtedy, jak im się dobrze powodzi [pytanie do powodzian : jak Wam sie powodzi ] (spożycie mięcha w latach stanu i dziś vide rocznik statystyczny), ale nie o tym była mowa...xD. Brak kasy to ZAWSZE i WSZĘDZIE problem jest - zgadzam się ;-)). Lepiej dzirytem, niż prądem. Raki, psia krew, to rarytas, masz szczęście. Choć żal do wrzątku na żywca. Jednak pychotka. Małże są super na potencję, rok temu widziałem je w starorzeczach zatrutej Warty, a to znakomity znak (pows3małem się od pożarcia) cO NIE ZNACZY, ŻE .. . Rosówki powiadasz ... Mrówy nie wiem czy nie są pod ochroną, a moze tylko ich kopce. Pewnie węże i żmije też. Wracając do chlorofilu - rewelacyjna herbata jest z gałązek świerku, mnóstwo wit.C. pOZDRO.