Naprawdę świetne opowiadanie - przeczytałem je jeszcze raz, tym razem z mapą. Nie szedłem jeszcze nigdy tą stokówką wiodącą z Cisnej do Strzebowisk i dalej, prawie aż pod sam Smerek.
Zatem wymyśliłem już sobie (zaplanowałem) jedną z tras na wrzesień, uwzględniając ww. Waszą drogę przez mękę.
Oto ta trasa.
Samochód zostawię gdzieś w Cisnej. Cofnę się kilkaset metrów po obwodnicy w kierunku wschodnim i wejdę na ścieżkę (skrót względem obwodnicy) przez zalesione pasmo Ryczywół. Po wyjsciu (tym skrótem) na obwodnicę skręcę w lewo, a po kilkuset metrach w prawo - wejdę na stokówkę prowadzącą do Kalnicy. W Kalnicy znów obwodnica (ok. 1,5 km), a następnie, przecinając tor kolejki, wejdę na stokówkę wiodącą początkowo, jakiś czas, wzdłuż potoku Bystry. Potem cały czas będę szedł tą stokówką na północny zachód, aż wrócę do Cisnej. Myślę, że odnajdę tam swój samochód.
Jest to raczej łatwa trasa: dwie stokówki, ok. 3 km po obwodnicy, tylko jedna ścieżka (przez Ryczywół). W sam raz na sprawdzenie umiejętności szwagra, który w tym roku podjął wyzwanie i będzie mi towarzyszył.


Odpowiedz z cytatem